czwartek, 21 stycznia 2016

Wózek dla dzieci rok po roku?


Dzieci rok po roku to wyzwanie dla najmocniejszych zawodniczek. Kto przeżyje pierwsze 3 lata, może sobie podać rękę i poklepać po ramieniu ze spokojnym, błogim wręcz uśmiechem "Dałaś radę... żyją!"
Chyba każda mama rok po roku będąc w ciąży z drugim maluchem najwięcej zastanawia się nad wózkiem.
WÓZEK!! TAK! Ale jaki?

Pojedynczy? Może jednak podwójny? A jeśli podwójny  - to jaki? Obok siebie? Jedno za drugim? Jedno niżej, drugie wyżej? Może jednak dostawka? Może podstawka? Uwierzcie mi - możliwości jest naprawdę wiele. Zbyt wiele! To co dzieje się w głowie mamy rok po roku, gdy jej młodszak siedzi sobie jeszcze niczego nieświadomy pod jej sercem, przechodzi najśmielsze oczekiwania. Wybór wózka spędza sen z powiek, a mąż/ partner, rodzina, przyjaciele, a nawet krewni i znajomi królika - wszyscy znają już pokaźną listę "ZA i PRZECIW"  wszystkich dostępnych na rynku ofert wózków. Pytania kłębią się jak szalone, nic sobie nie robiąc z totalnego chaosu, dezinformacji, frustracji wręcz - którą wywołują. Tak jak już kiedyś wspominałam - ciąża to nie choroba, ale z pewnością z mózgiem kobiety w ciąży nie wszystko jest normalnie. Gdy więc obierze azymut (patrz. wózek) - unikajcie jej wzrokiem jak ognia, bo gdy tylko natrafi na Wasze nieśmiałe choćby mrugnięcie - przepadliście z kretesem. Dopadnie Was i zacznie nękać, prosić o rady, podpowiedź i wasze własne doświadczenia, aby i tak zrobić tak, jak będzie uważać.

Nie zdradzę Wam gotowej recepty, co wybrać, bo przecież i tak wybierzecie to, o same najlepiej czujecie, że u Was zadziała. Powiem natomiast jak to u nas wygląda, co się sprawdziło i jak sobie radzimy.

Będąc w ciąży ze Stefkiem postanowiłam, że wózek podwójny musi być i koniec. Przy ruchliwej Mańce  i psie, nie widziałam innej możliwości, bo chciałam mieć możliwość pójścia na zakupy czy wyprawę autobusem.
Moje myśli krążyły wokół Baby Jogger'a City Select - jego jedyną wadą była cena. Rękoma i nogami broniłam się przed wózkami, w których maluch jest na dole, a starszak na górze. Wydawało mi się to niewygodne i niekomfortowe dla młodszego dziecka. Maluch w luku bagażowym?!?
Jednak chodząc na spacery z Marianną zaczęłam zwracać uwagę na tego typu wózki  i okazało się , że naprawdę dużo osób z nich korzysta. Stwierdziłam, że w takim razie muszę one coś w sobie mieć. Zgłębiłam temat, wyszukałam i tak oto zostaliśmy szczęśliwą posiadaczką  wózka typu rok po roku firmy Phil&Teds Vibe.

Co mnie w nim przekonało:
  • kompaktowy - zajmuje mało miejsca w samochodzie
  • łatwo się składa
  • może być wózkiem podwójnym, ale i pojedynczym - nie muszę mieć dwóch wózków, gdy chcę iść np. do lekarza z jednym dzieckiem
  • jest średniej wielkości - nie zagraca klatki schodowej, ani mieszkania
  • ma mnóstwo akcesoriów - można bo fajne rozbudować o ciekawe dodatki
  • ma mnóstwo możliwości montażu
  • wygodnie się prowadzi, świetny na leśne ścieżki
  • cena bardzo przystępna

Z których możliwości wózka korzystaliśmy/ korzystamy:
  • Stefek w kokonie, a Mania na górze - przez pierwsze 3,5 mc
  • Wózek pojedynczy ( ten, z którego korzystałam, gdy jeszcze była tylko Marianna) + dostawka dla Marianny ok.2 mc (Ze względu na wrodzoną trzpiotowatość Marianny kupiłam jej szelki zapinane na plecach . Zapinałam ją, gdy jechała na dostawce, aby nie wpadła mi np. pod samochód)
  • Marianna w dużym siedzisku, a Stefek w chuście - gdy już mu było nudno leżeć w luku bagażowym ;)
  • Aktualnie Mania jeździ na dużym siedzisku z przodu, a Stefek na małym na dole, z tylu.
  • Częściej jednak Marianna idzie, Stefek jedzie na półleżąco na przednim siedzisku, chyba, że chcę, aby Mania mi zasnęła w drodze powrotnej ze spaceru, to Stefek od początku jedzie na dole lub go przenoszę pod koniec spaceru.
Co się u nas NIE sprawdziło:
  • Stefek bardzo szybko wyrósł z gondolki typu kokon - jeździł w niej 3 mc... Pewnie mógłby i 4mc, ale ze względu na upały, zrezygnowałam  i na 2 mc przeniosłam się na opcję - wózek pojedynczy + dostawka
  • MINUS za mniejsze siedzisko - mogłoby być większe.

Jednak zakupu Phil&Teds'a nie żałowałam ani przez chwilę! 
Szczerze polecam!


p.s.
Ostatnio nasz wózek pożyczyła sąsiadka. Kostek ma 2,5 roku, a Gucio 6 mc. Obaj byli zachwyceni. Kostek nawet na chwilę nie chciał wysiąść z wózka i co chwila dopytywał, czy Guciu jest z tyłu. A rodzice chłopaków?? Dawno nie byli na tak długim niedzielnym spacerze!












7 komentarzy:

  1. Hehehe potwierdzam, wszystko sie zgadza, wózek super a chłopcy zachwyceni :)
    Pozdrawiam
    Sąsiadka
    Mama kostka i Gucia

    OdpowiedzUsuń
  2. Prosze o ratunek. Moj synek ma 16 miesiecy pare dni temu urodzila mu sie siostra. Niestety chce non stop siedziec przy piersi ktore mam juz poranione i bola strasznie. Czy Pani podawala smoczek stefciowi od poczataju? Bo juz nie wiem co robic :/ czy odbijac po kazdym jedzeniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, podawałam mu smoczek. Przy dwójce dzieci trzeba sobie radzić. Zapraszam do kontaktu na fb - chętnie porozmawiam, doradzę - może ud mi się coś pomóc.

      Usuń
  3. Oczywiście moje myśli też krążą cały czas w temacie wózka.. Zastanawiam się nad dwoma typami : dzieciaki obok siebie albo jedno za drugim. Nie wszystkie tu dostępne modele są w Polsce i nie wszystkie polskie są tutaj. Róża jeździ teraz jumperoo mountain buggy z wielkimi kołami, więc chciałabym coś podobnego co sprawdzi się na naszych górzystych terenach. Dziś co prawda w oko wpadło mi coś "delikatniejszego" : http://www.jollyroom.no/produkter/beemoo-premium-soskenvogn?gclid=COjmxsPo-coCFSezcgodMOkFwA , ale pewnie będę polować na jakiś używany więc zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja polecam X Rider 2 in 1 dostawka z siedziskiem, która ma fotelik z pasami, który w każdej chwili można odczepić i staje się tradycyjna platformą. Super rozwiązanie przy dwojce maluszków. U nas sprawdza się genialnie. Tutaj można zobaczyć https://www.facebook.com/dostawka2w1

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kupioam poprostu wózek bliźniaczy, model duo comfort.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też rozglądam się nad wózkiem rok po roku, wygodnym dla dzieci i dla mnie do prowadzenia i w przystępnej cenie, bo nie stać mnie na wydanie na wózek "tysięcy", zainteresował mnie taki tandem fusion, wygląda zgrabnie i cenowo mi odpowiada, może ktoś miał do czynienia z tym modelem i chciałby się podzielić opinią, zanim dokonam ostatecznego wyboru chcę obejrzeć go na żywo w sklepie, ale nie szkodzi popytać:)

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, co o tym sądzisz